Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

050-100

Dystans całkowity:19342.89 km (w terenie 1744.00 km; 9.02%)
Czas w ruchu:840:15
Średnia prędkość:22.92 km/h
Maksymalna prędkość:65.00 km/h
Suma podjazdów:32321 m
Suma kalorii:123790 kcal
Liczba aktywności:312
Średnio na aktywność:62.00 km i 2h 42m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.80 km 3.00 km teren
02:30 h 21.12 km/h:
Maks. pr.:31.70 km/h
Temperatura:-1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:235 m
Kalorie: 740 kcal

Jack Returns / Marsz Przeciw Przemocy Wobec Zwierząt

Niedziela, 13 lutego 2011 · dodano: 13.02.2011 | Komentarze 0

Z Lemurem przy pięknej słonecznej pogodzie na Smardzew, Dobieszków i Kalonkę. W drodze powrotnej na Piotrkowską na Marsz i do domu.
Aha, Lemur kupił mi ogórki małosolne. Rozkosz.



Dane wyjazdu:
81.54 km 2.00 km teren
03:44 h 21.84 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:270 m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

And He Saw It Was Good

Poniedziałek, 7 lutego 2011 · dodano: 07.02.2011 | Komentarze 1

Pierwsza dłuższa wycieczka w tym roku i od razu w doborowym gronie. Przed jedenastą przyjechali po mnie ElStamper i Evesiss i razem do Ozorkowa przez Aleksandrów i Parzęczew z postojem w Nakielnicy (wiatr dość mocny, dawał się we znaki). W Ozorkowie spotkanie z Dawidem, który nadjechał od Białej, restauracyjne niepowodzenie, bankowe kuriozum, a potem pyszna pizza z grzanym piwem w EPaolo, gdzie gościnny właściciel jakimś cudem zmagazynował nasze rowery w mającej 10 metrów kwadratowych salce.
Powrót z lepszym wiatrem i w lepszym tempie: przez Grotniki i Zgierz, na grzaniec do Arturówka, gdzie dojechała Kocuriada. No a potem do domu.
Super dzień, tylko szkoda, że Lemur w pracy :(



Funny They Are. And smiling. © lobotomik


Beeing Blessed by My Favourite Monument © lobotomik


Robbers and Cowards © lobotomik


Dane wyjazdu:
81.95 km 5.00 km teren
03:33 h 23.08 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Such a Perfect Day (again)

Niedziela, 14 listopada 2010 · dodano: 14.11.2010 | Komentarze 2

Już któryś raz tej jesieni tak piękny dzień, że aż grzech nie skorzystać. Wiem, że to wkurwia, jak człowiek jest tak zejebiście zadowolony, ale jak tu się nie cieszyć przy takiej pogodzie jeżdżąc z Lemurem?
Trasa: Bałuty - Widzew - Olechów - Wiśniowa Góra - Gałków - Kaletnik - Żakowice - Koluszki - Brzeziny - Polik - Moskwa - Plichtów - Kalonka - Wódka - Łagiewniki - Bałuty.
Po drodze wizyta u Luki i Anity (faktycznie, nie jest przereklamowany ten Magnat) i powrót przy zapadającym zmroku.
Bosko, albo bardzo blisko do bosko.

Dane wyjazdu:
63.17 km 10.00 km teren
02:44 h 23.11 km/h:
Maks. pr.:43.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1070 kcal

Abyś dzień święty święcił

Poniedziałek, 1 listopada 2010 · dodano: 01.11.2010 | Komentarze 0

Jak coś ma przy sobie przymiotniki w rodzaju "polski, narodowy" albo określenie "polska tradycja", to znaczy trzymać się z daleka, jak od wszystkiego, co z tym badziewnym narodzikiem związane.
Zatem, na przekór wszystkim hordom nekrofiliaków, w słońcu nieziemskim do Grotnik, a potem do Białej, a potem na piwko do Łagiewnik, i do domu.
Bosko, prawie tak bosko jak wczoraj, ale za to jeszcze cieplej.

Dane wyjazdu:
65.42 km 2.00 km teren
02:41 h 24.38 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:185 m
Kalorie: 1140 kcal

Klub Piknika

Niedziela, 31 października 2010 · dodano: 31.10.2010 | Komentarze 2

Wszyscy wokół strasznie cmentarni i żałobni, więc my na przekór, pomiędzy nimi, otulonymi w szczelne uniformy i futrzane czapy, na piknik nad staw w Zgniłym Błocie z Evesiss i ElStamperem.
Wszystko było: pogoda boska (krótki rękawek, ech), wiatr nieprzeszkadzający, zacne Porto (oczywiście z Biedronki), ciasto, fistaszki, napoje i owoce.
Żeby jeszcze te dni trochę dłuższe były...



Dane wyjazdu:
81.14 km 0.00 km teren
03:27 h 23.52 km/h:
Maks. pr.:43.30 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:249 m
Kalorie: 1303 kcal

Ozorków

Niedziela, 24 października 2010 · dodano: 24.10.2010 | Komentarze 3



Pogoda miała być lepsza, słońce, upał i te sprawy, ale od rana było widać, że dzisiaj nic z tego nie będzie. Ale: a) wczoraj z roweru nic nie wyszło; b) nie padało (bardzo); c) było dość ciepło ; i d) Lemur wybrał Festiwal Designu, więc postanowiłem odwiedzić jedyne miasto w okolicy Łodzi, w którym jeszcze nie byłem, czyli Ozorków. Jechało się bardzo dobrze, już za Aleksandrowem przestało pluć z nieba, a wiatr jeszcze nie był tak silny, jak później. Zakupy zrobiłem w Nakielnicy, a potem prosto na Parzęczew, trasą bardzo ładną, a wcześniej nie eksplorowaną - na tyle ładną, że zarzuciłem robienie zdjęć wszystkiemu, co ohydne, bo a) mam za mało pamięci w aparacie i b) estetycznie zrobiło się przyjemniej. Z Parzęczewa na Ozorków, a sam Ozorków... well, jak na miasto położone w sąsiedztwie Łodzi (czytaj: brud, syf, ohyda, czytaj: Brzeziny) wcale nie najgorsze (było pochmurno i ponuro, więc na zdjęciach pewnie tego nie widać). Na rynku wymieniają nawierzchnię, więc nie wygląda to powalająco, ale zabudowa, a zwłaszcza plan urbanistyczny są ciekawe i nieobleśne. No, tylko jak zwykle przydałoby się trochę inwestycji, zwłaszcza w kamienice.
Z Ozorkowa ruszyłem na południe przez Grotniki i wtedy boleśnie zdałem sobie sprawę, że mocno wieje, więc aż do skrętu na Zgierz w Jastrzębiu jechało się fatalnie i średnia spadała (zresztą nic nie spada tak łatwo, jak średnia). Po odbiciu na wschód trochę się poprawiło, ale i tak do Łagiewnik dojechałem mocno podmęczony. Pojechałem jeszcze Okólną do Strykowskiej, żeby dobić do 80km i Wycieczkową do domu. Wiało coraz mocniej i końcówka dała mi się we znaki.

Aha, jechałem w nader zacnym towarzystwie: The XX ("The XX"), Foals ("Total Life Forever") i Klaxons ("Surfing the Void"), a wiadomo, w towarzystwie raźniej.

Ciężko mu się zebrać © lobotomik


Taka gmina. No i jest flaga Watykanu © lobotomik


Ozorków wcale nieobleśny, ale kamienice do liftingu © lobotomik


Kolejny do kolekcji: tym razem Ozorkowski Wojtyłek Groźny na Bryle Świata © lobotomik


Grotniki: ciekawy nie tylko rower:), ale też napis na śmietniku © lobotomik


W sumie udana wycieczka:) © lobotomik


Dane wyjazdu:
58.65 km 6.00 km teren
02:37 h 22.41 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:7.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:229 m
Kalorie: 907 kcal

Obok rajdu

Niedziela, 17 października 2010 · dodano: 17.10.2010 | Komentarze 7

Przy niedzieli z Lemurem. Zajebiście się jechało - albo mamy coraz lepsze ciuchy, albo naprawdę nie jest zimno (jeszcze). Aż mnie złość bierze na te wszystkie zimy i jesienie stracone przez strach przed chłodem...
Po drodze wyprzedzaliśmy (he he) sporo rowerzystów z Maratonu CykloManiaka, który metę miał u Parula - kiedy tam dojechaliśmy na pyszną fasolkę po bretońsku, uczestnicy powoli się zjeżdżali.



Ruszamy © lobotomik


Stawy w Lesie Wiączyńskim © lobotomik


Bez tytułu © lobotomik


Między Moskwą a Plichtowem © lobotomik


Kalonka: modlitwa o bezpieczną jazdę © lobotomik


Dane wyjazdu:
58.99 km 12.00 km teren
02:37 h 22.54 km/h:
Maks. pr.:47.30 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:263 m
Kalorie: 932 kcal

Beautiful Sunday

Niedziela, 10 października 2010 · dodano: 10.10.2010 | Komentarze 7

Nie chciało się wstać po wczorajszym, ale Lemur mówił, że jedziemy, no to pojechaliśmy - spotkanie z gangiem w Łagiewnikach, a potem jak na mapie, z Eweliną i Bartkiem. Piękna bezwietrzna pogoda i radosna atmosfera powoli mijającego kaca.



Lemur gotowy do drogi © lobotomik


Gang meets up in Lagiewniki © lobotomik


Popas © lobotomik


Ciężko © lobotomik


...ale za to pięknie © lobotomik


Chlebuś trochę nadpsuty © lobotomik


Dane wyjazdu:
55.60 km 10.00 km teren
02:33 h 21.80 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Autumn Quest, part 2

Środa, 6 października 2010 · dodano: 06.10.2010 | Komentarze 0

Porządków jesiennych ciąg dalszy, tym razem koszenie trawnika.
No i powrót trochę naokoło, przez Skoszewy, Stryków, Dobrą i Łagiewniki. Piękna pogoda, a wiatr wieje już tyle dni, że można się przyzwyczaić.

Już jesień w PKWŁ © lobotomik


Trawniki przystrzyżone, gałęzie poobcinane © lobotomik


Dane wyjazdu:
50.75 km 3.00 km teren
02:14 h 22.72 km/h:
Maks. pr.:40.30 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:126 m
Kalorie: 784 kcal

Zgniłe Błoto raz jeszcze

Niedziela, 3 października 2010 · dodano: 03.10.2010 | Komentarze 3

Och jak fajnie, och jak miło! Słońce świeci, wiaterek powiewa, Lemurek się uśmiecha: ino jechać i jechać...
Nad stawami w Zgniłym Błocie pusto, tylko jedna rowerzystka i to na Ekspercie. Były za to huśtawki, no i udało mi się z jednej spaść, a to doprawdy niezły wyczyn; przynajmniej Lemur miał zabawę. Za to przez Łobódź do Nakielnicy położyli nowy asfalt - szeroki i równy, z fajnym zjazdem do rzeki; oj, super się jeździ z Lemurem.
Jutro też trzeba gdzieś jechać, ale najpierw... sałatka ze szpinakiem!