Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
81.14 km 0.00 km teren
03:27 h 23.52 km/h:
Maks. pr.:43.30 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:249 m
Kalorie: 1303 kcal

Ozorków

Niedziela, 24 października 2010 · dodano: 24.10.2010 | Komentarze 3



Pogoda miała być lepsza, słońce, upał i te sprawy, ale od rana było widać, że dzisiaj nic z tego nie będzie. Ale: a) wczoraj z roweru nic nie wyszło; b) nie padało (bardzo); c) było dość ciepło ; i d) Lemur wybrał Festiwal Designu, więc postanowiłem odwiedzić jedyne miasto w okolicy Łodzi, w którym jeszcze nie byłem, czyli Ozorków. Jechało się bardzo dobrze, już za Aleksandrowem przestało pluć z nieba, a wiatr jeszcze nie był tak silny, jak później. Zakupy zrobiłem w Nakielnicy, a potem prosto na Parzęczew, trasą bardzo ładną, a wcześniej nie eksplorowaną - na tyle ładną, że zarzuciłem robienie zdjęć wszystkiemu, co ohydne, bo a) mam za mało pamięci w aparacie i b) estetycznie zrobiło się przyjemniej. Z Parzęczewa na Ozorków, a sam Ozorków... well, jak na miasto położone w sąsiedztwie Łodzi (czytaj: brud, syf, ohyda, czytaj: Brzeziny) wcale nie najgorsze (było pochmurno i ponuro, więc na zdjęciach pewnie tego nie widać). Na rynku wymieniają nawierzchnię, więc nie wygląda to powalająco, ale zabudowa, a zwłaszcza plan urbanistyczny są ciekawe i nieobleśne. No, tylko jak zwykle przydałoby się trochę inwestycji, zwłaszcza w kamienice.
Z Ozorkowa ruszyłem na południe przez Grotniki i wtedy boleśnie zdałem sobie sprawę, że mocno wieje, więc aż do skrętu na Zgierz w Jastrzębiu jechało się fatalnie i średnia spadała (zresztą nic nie spada tak łatwo, jak średnia). Po odbiciu na wschód trochę się poprawiło, ale i tak do Łagiewnik dojechałem mocno podmęczony. Pojechałem jeszcze Okólną do Strykowskiej, żeby dobić do 80km i Wycieczkową do domu. Wiało coraz mocniej i końcówka dała mi się we znaki.

Aha, jechałem w nader zacnym towarzystwie: The XX ("The XX"), Foals ("Total Life Forever") i Klaxons ("Surfing the Void"), a wiadomo, w towarzystwie raźniej.

Ciężko mu się zebrać © lobotomik


Taka gmina. No i jest flaga Watykanu © lobotomik


Ozorków wcale nieobleśny, ale kamienice do liftingu © lobotomik


Kolejny do kolekcji: tym razem Ozorkowski Wojtyłek Groźny na Bryle Świata © lobotomik


Grotniki: ciekawy nie tylko rower:), ale też napis na śmietniku © lobotomik


W sumie udana wycieczka:) © lobotomik



Komentarze
KOCURIADA
| 18:50 niedziela, 24 października 2010 | linkuj Nie, jednak zmieniam zdanie, to nie piłka nożna tylko zajęcia ogólnorozwojowe pt. FIT BALL :) Sama próbowałam :)
KOCURIADA
| 18:48 niedziela, 24 października 2010 | linkuj Ej no, widzę że Waćpan dzisiaj także wcale nie próżnował :)
Ja to myślałach, że Wojtyłek lubi se po prostu piłką od czasu do czasu popykać, a u Ciebie to od razu w wersji Pan i Władca Mórz i Oceanów...ile już tego masz w kolekcji?
Lemur
| 16:53 niedziela, 24 października 2010 | linkuj noc coz, jak widac kazdy ma taki festiwal dizajnu na jaki zasluzyl panie tomaszu pajacykow, ale papagniot cudny
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa takja
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]