Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Marzec, 2013

Dystans całkowity:909.00 km (w terenie 28.00 km; 3.08%)
Czas w ruchu:37:29
Średnia prędkość:23.08 km/h
Maksymalna prędkość:43.00 km/h
Suma podjazdów:3278 m
Suma kalorii:17331 kcal
Liczba aktywności:23
Średnio na aktywność:39.52 km i 1h 42m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
52.87 km 0.00 km teren
02:07 h 24.98 km/h:
Maks. pr.:39.20 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:369 m
Kalorie: 1922 kcal
Rower:Zecik

Di Apgrejd

Sobota, 2 marca 2013 · dodano: 02.03.2013 | Komentarze 0

New and improved....Wszystko chodzi jak marzenie... Rundka dookoła Zgierza, słońce, słońce, słońce.
A tak generalnie, to Bowie Day.

Dane wyjazdu:
34.38 km 0.00 km teren
01:35 h 21.71 km/h:
Maks. pr.:34.80 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Bowie Day

Piątek, 1 marca 2013 · dodano: 01.03.2013 | Komentarze 0

To znaczy powinien być Bowie Day, ale telefon poobiedni: rowerek do odebrania. Więc w te pędy, a potem testin' testin'. jest bosko.
Bowie Day przełożony na jutro.
Kategoria 025-050, Łódź, Samotnie


Dane wyjazdu:
54.66 km 3.00 km teren
02:30 h 21.86 km/h:
Maks. pr.:37.30 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:306 m
Kalorie: 1428 kcal

Działkowo

Piątek, 1 marca 2013 · dodano: 01.03.2013 | Komentarze 0

Groteskowo, w poszukiwaniu tylnej przerzutki, której w domu nijak znaleźć nie mogłem. Ale na działce też jej nie było, więc do Pacholca, że nie, nie trzeba wymieniać slx-a z tyłu na xt, bo zgubiłem. Ale nie zgubiłem, bo była w domu, w komórce biedna schowana. Więc do Pacholca etc.

W uszach spokojnie: Frank Ocean, a potem mniej spokojnie, Journal for Plague Lovers.