Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2011

Dystans całkowity:1188.93 km (w terenie 139.00 km; 11.69%)
Czas w ruchu:54:01
Średnia prędkość:22.01 km/h
Maksymalna prędkość:47.50 km/h
Suma podjazdów:780 m
Suma kalorii:2322 kcal
Liczba aktywności:26
Średnio na aktywność:45.73 km i 2h 04m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
50.20 km 3.00 km teren
01:53 h 26.65 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Before the Storm

Sobota, 21 maja 2011 · dodano: 21.05.2011 | Komentarze 6

Wygoniło mnie dzisiaj wcześnie rano - upał nie był jeszcze dotkliwy, a na wieczór panowie pogodynkowie zapowiadali burze z gradem i innymi przyjemnościami.
Jechało się świetnie, chociaż po drodze kilka razy przeklinałem swój kretynizm - nie wziąłem ani wody, ani pieniędzy.
Trasa: Kopanka - Nowosolna - Wiączyń - Małczew - Brzeziny - Niesułków - Lipka - Skoszewy - Plichtów - Grabina - Kalonka - Kopanka.

Dane wyjazdu:
24.12 km 1.00 km teren
00:58 h 24.95 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Hopki w Parku Wzniesień

Piątek, 20 maja 2011 · dodano: 20.05.2011 | Komentarze 2

Podobno są dobre na kaca. Podobno.

Dane wyjazdu:
65.88 km 8.00 km teren
03:02 h 21.72 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

RW & DDCh

Czwartek, 19 maja 2011 · dodano: 20.05.2011 | Komentarze 2

Dzień dwóch wyjazdów do Łodzi - rano Rada Wydziału, tym razem niemożebnie wręcz długa i nudna, z żenującymi kłótniami około-restrukturyzacyjnymi, a po niej powrót w upalnym słońcu i - dla szybkości - Strykowską. Z kolei po południu 1. Międzynarodowy Dzień Dziarskiego Chwata w Kryzysowej, więc kolejny raz musiałem się przebić przez Bałuty ("tylko" dwa incydenty tą razą). No, ale wieczór bardzo miły i wesoły i przeciągnął się właściwie do rana - w domu byłem o 5. Wracało się świetnie, po raz pierwszy przy braku ruchu mogłem zignorować skurwysyńską ścieżkę rowerową na Warszawskiej i pojechać nowo położonym asfaltem. Refleksja: samochody to mają, kurna, życie.

Dane wyjazdu:
53.69 km 3.00 km teren
02:40 h 20.13 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Teaming Up Again

Środa, 18 maja 2011 · dodano: 18.05.2011 | Komentarze 0

So here it is: the official, though not doctor-suggested, comeback of Dawko. W ramach rozjazdu kręcenie się po swojskich okolicach Nowosolnej w przyjemnym tempie, a potem nie tylko około rowerowe dysputy w miejscach zacnie nasłonecznionych. Jednym słowem: rewelacja, i jak to mawiał prorok indie rocka - Everything in its right place.
W międzyczasie zdążyłem jeszcze pojechać do Anity po sadzonki truskawek (na które Dawko zna jakieś magiczne ogrodnicze słowo spod Gorzowa) a potem po Lemura na Okólną.
What a day...

Dane wyjazdu:
31.18 km 6.00 km teren
01:35 h 19.69 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

... Even Harder

Wtorek, 17 maja 2011 · dodano: 17.05.2011 | Komentarze 0

Czyli do pracy i z powrotem. Imponująca średnia wynikiem zakupów na Rynku Bałuckim, ale tylko tam mają taką rzodkiewkę, że hej!
No i wcale nie tak ciepło, jak zapowiadali.

Dane wyjazdu:
26.82 km 4.00 km teren
01:14 h 21.75 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

You've Got to Work Hard

Poniedziałek, 16 maja 2011 · dodano: 16.05.2011 | Komentarze 0

Or at least be there on time.

Dane wyjazdu:
29.29 km 6.00 km teren
01:13 h 24.07 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Give Your Body Some Rest

Sobota, 14 maja 2011 · dodano: 15.05.2011 | Komentarze 1

Po wczorajszym męczącym dniu bolało mnie wszystko i nie chciało się nic. Zatem tylko króciutkie kółko po PKWŁ wykorzystując południowe słońce. Niezła pogoda - trochę szkoda dnia, ale więcej nie dałbym rady...

Dane wyjazdu:
58.50 km 1.00 km teren
02:14 h 26.19 km/h:
Maks. pr.:47.50 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Miały być Tworzyjanki...

Czwartek, 12 maja 2011 · dodano: 12.05.2011 | Komentarze 4

... o których tak pieją z zachwytu na zaprzyjaźnionych bikelogach. Ale wybrałem drogę do Brzezin trochę naokoło, przez Niesułków i Kołacin, i w Brzezinach miałem już na liczniku 35km, więc postanowiłem już wracać, przez Wiączyń i Newsalty.
Niezłe tempo, ale trzeba było wracać do obowiązków, więc Tworzyjanki musza poczekać do następnego razu...

Dane wyjazdu:
52.15 km 5.00 km teren
02:18 h 22.67 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Lazy day, sun is shining

Środa, 11 maja 2011 · dodano: 11.05.2011 | Komentarze 0

Piękny słoneczny dzień. Rano odwiedził nas Arenas, z którym wypiliśmy kawkę. Skończyło się na rozpaczliwej walce o przytwierdzenie błotnika w jego trekingowym rowerze – na szczęście walce skutecznej. Odwiozłem Marcina Okólną do Łagiewnik i ruszyłem na Tour de SSSSS (Smardzew, Szczawin, Swędów, Smolice, Stryków) i przez Cesarkę, Sierżnię, Skoszewy, Plichtów (rekord szybkości podjazdu) i Grabinę na działkę. Zaiste, jechało się dzisiaj znakomicie.

Dane wyjazdu:
43.31 km 10.00 km teren
02:09 h 20.14 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Jak dla mnie, to już lato

Wtorek, 10 maja 2011 · dodano: 10.05.2011 | Komentarze 1

Czyli spoza Łodzi, w słońcu, bez presji i z uśmiechem na mordzie. A przecież do i z pracy.