Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
61.35 km 4.00 km teren
02:43 h 22.58 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

How the Phone Was Won & Where It Got Us

Środa, 27 kwietnia 2011 · dodano: 27.04.2011 | Komentarze 7

Tata postanowił obdarować mnie telefonem - z nową umową dali mu oczywiście jakieś spektakularne cudeńko, a że mój bidulek nie radził juz sobie nawet z najprostszymi telefonicznymi obowiązkami, z przyjemnością odziedziczyłem Samsunga Avilę.
Trzeba było po niego kawałek pojechać, do ojca do pracy, trasą przez Łagiewniki i Zgierz, testując przy okazji nowe pedały, które są, hmmm, po prostu zajebiste. Dzięki Lemur!
I wszystko byłoby pięknie (bo słońce miło grzeje, ptaszki śpiewają, asfalty równe jak stół, a kierowcy uprzejmi niczym angielscy stewardzi), gdyby nie to, że wracając, gdzieś na granicy Radogoszcza i Zgierza, zaliczyłem paskudny upadek i dość, jakby rzekł Józek, niefajnie boli mnie teraz noga. Do soboty musi się zaleczyć, nie ma innego wyjścia...


Komentarze
Dawko
| 05:07 czwartek, 28 kwietnia 2011 | linkuj W odpowiedzi na postulat unikania mielizn myślenia magicznego chciałem już napisać "amen"... źle ze mną... najwyraźniej potrzebuję jakiegoś metafizycznego detoxu.
KOCURIADA
| 19:40 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj Proszę :) "W" jest w NALEWCE kasztanowej, więc ją możesz spożytkować wedle uznania :)))
ps. jeszcze tylko jeden dzień kiblowania w tej blaszano-kartonowej budzie i ziuuuuuu :)
lobotomik
| 19:16 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj Dzięki:) A wódki ktoś nie ma?
evesiss
| 18:35 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj Lobotomaszu będzie dobrze, jakby co mogę dorzucić do zestawu Kociurady Rantudil Forte, przeciwbólowy.
KOCURIADA
| 17:31 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj Bengay, altacet (dwa rodzaje), Naproxen, żel na zmęczone nogi (4 firmy do wyboru), końska maść chłodząca (rozgrzewająca też się znajdzie), "bramy niebios", nalewka kasztanowa, opaska elastyczna, amol, bandaże różnej szerokości etc.....potrzebujesz czegoś z wymienionych??? Mogę mieć to wszystko na wyprawie - poza ładowarką do Sony Ericsonna, bo akurat taki mam fołn, a Triki jedną z dwóch naszych ładowar poziarł (to moje smutne odniesienie do tematu wpisu...)
lobotomik
| 17:29 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj "Nie dajmy się wkręcić w myślenie magiczne":)
Dawko
| 17:19 środa, 27 kwietnia 2011 | linkuj No kurwa... fatum jakieś, czy co?
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa zesla
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]