Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
106.00 km 14.00 km teren
04:29 h 23.64 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:520 m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Borderlands, Day 5: Lietuva

Środa, 8 września 2010 · dodano: 12.09.2010 | Komentarze 1



O wczorajszym meczu nikt już nie pamiętał, i dobrze. Wyjazd poprzedzony był bowiem śniadaniem, na które czekaliśmy jak Żydzi na Mesjasza albo ŁKS na licznych kibiców, tyle że z lepszym skutkiem. Wyżerka była absolutnie rewelacyjna i z pełnymi brzuchami (ale i nieco później niż zwykle) ruszyliśmy na Litwę. Żeby się tam dostać musieliśmy (oj, to słowo nie znaczy tutaj wcale tego, co zwykle:) przejechać kilkadziesiąt kilometrów polskim pograniczem, przez Wiżajny, Sudawskie, Maszutkinie i Podszeszupie. Trasa piękna aż do zaparcia, tzn. do zaparcia tchu. Na Litwę wjeżdżamy dość wygodnym szutrem, co chwila stając, by porobić zdjęcia. Na Litwie wita nas ładny nowy asfalt, dowód na aneksję Litwy przez UE. Niestety, zaraz z a Liubavas asfalt ustępuje szutrowi, nie dość że nie ubitemu, to jeszcze zatłoczonemu przez pędzące ciężarówki, które napędziły Bartkowi niezłego stracha. Dopiero na głównej trasie Wisztyniec-Kalwaria droga się poprawia i 5 kilometrów do Kalwarii pokonujemy dość szybko, mimo że w twarz wieje silny wiatr. Kalwaria mocno nas rozczarowała – zjeść ni napić się tam nie da, więc zrobiliśmy tylko mały sklepowy rekonesans i w drogę na Wisztyniec. Za Kalwarią pożegnaliśmy się z Krzysiem, który celem odpowiedniego przygotowania się do powrotu do Łodzi pojechał do Oklin przez Vygreliai. Ruszyliśmy ostro, a do tego nieostrożny Bartek (trzeba to zrzucić na karb młodości) stwierdził, że nie damy radę dojechać do Wisztyńca na 15:00. My nie damy?!? Było za dwadzieścia druga i ruszyliśmy z Dawkiem z kopyta, szaleńczym tempem, czyli tempem szaleńców; był to najszybszy chyba kawałek całej wyprawy – w Wisztyńcu byliśmy za dwie trzecia, a pozwoliliśmy sobie jeszcze na pięciominutowy postój po drodze. No i co, Bartek?
Za to w Wisztyńcu pod sklepem zbrataliśmy się z narodem litewskim w postaci kilku miejscowych pijaczków – rozmowa mieszaniną polskiego, rosyjskiego i kilku litewskich zwrotów grzecznościowych była żywa i interesująca, ale nie da się jej pewnie odtworzyć. Oprócz jednego ważnego faktu, otóż pewien sympatyczny młody Litwin o imieniu Edgaras zapragnął utworzyć polsko-litewską podstawową komórkę społeczną z Eweliną, czemu ta była niestety niechętna, ku rozpaczy Edgarasa zresztą.
Przy powrocie piękną trasą z Wisztyńca wiatr już nie pomagał, ale i tak udało nam się dojechać na piątą, by zjeść wypasiony obiad (nie był już dla nas żadnym zaskoczeniem:) i pożegnać Krzysia, który udał się na PKS do Suwałk.
Jako że było to nasze pożegnanie z Oklinami, a z Wisztyńca przywieźliśmy całkiem pokaźny zapas Svyturysów, wieczorem urządziliśmy sobie przed domkiem ognisko. Svyturys lał się litrami, więc dużo z tego ogniska nie pamiętam. Ostatnią rzeczą, jaką widziałem był pląsający wokół ogniska Bartek, Dawid grający na banjo i stojąca w pozycji na baczność Ewelina, która śpiewała Pierwszą Brygadę.


Zjazd do Szeszupy © lobotomik


Za Szeszupą © lobotomik


Lietuvos Respublika © lobotomik


Kalwaria © lobotomik


Do Wisztyńca © lobotomik



Komentarze
evesiss
| 16:37 środa, 6 października 2010 | linkuj Jakoś mi umknęła ta Pierwsza Brygada, nie kojarzę ;), reszta jak najbardziej się zgadza.
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa odkui
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]