Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
127.65 km 8.00 km teren
05:04 h 25.19 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:16.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:340 m
Kalorie: kcal
Rower:Zecik

Borderlands, Day 1: Białowieża

Sobota, 4 września 2010 · dodano: 12.09.2010 | Komentarze 2



Rozpoczęło się, jak zwykle, od PKP, czyli od królestwa Bartosza, który zgodnie ze swoimi królewskimi prerogatywami zameldował się na Fabrycznym prawie ostatni, to znaczy 15 minut przed Krzyśkiem, zaliczając jeszcze po drodze pierwszą wywrotkę a la spd.
Pociąg ruszył o 6:54 i w Wawie byliśmy punktualnie, choć oczywiście nie było przedziału dla rowerów. Za to w Wawie wsiedliśmy w pociąg do Gdyni (tak, jechał przez Białystok:) wyposażony w komfortową część przeznaczoną do przewozu rowerów. Jedyny minus był taki, że przyjechał spóźniony, ale nie dziwota – jeśli z Katowic do Warszawy meandrował tak samo jak z Warszawy do Gdyni… W Łapach (które zrobiły na mnie dość przygnębiające wrażenie; już po powrocie przeczytałem gdzieś artykuł o ekonomicznej stagnacji tego miasteczka) byliśmy dopiero o 11:30, a że przed nami było około 130 km od razu ruszyliśmy w drogę.
Trasa do Bielska całkiem fajna, z niedużymi przewyższeniami i uroczym babim latem, którym oblepieni jechaliśmy przez jakieś 20 kilometrów. Wiatr nie przeszkadzał, świeciło słońce i ruszyliśmy z Dawidem dość ostro, tak że już o 13:00 (a dokładnie 13:02) byliśmy w Bielsku Podlaskim. Niebawem dojechali Bartek i Ewelina, którzy oddali się orgiastycznym zakupom w sklepie sieci Lidl, przez co wprawdzie i tak później marzli, ale za to marzli mniej. Z Bielska bardzo dobrym tempem (nawet nas zdziwiło) do Hajnówki, gdzie w plackarni (naprawdę) na 3-go Maja „raczyliśmy się” kawą i herbatą. Połowa była za nami, ale było już przed trzecią…
Utrzymaliśmy dobre tempo do Białowieży, w której byliśmy tuż przed 16:00, i w miejscowym zajeździe zjedliśmy obiad, o którym napisze tyle, że był. No dobra, i że był skandalicznie drogi i niesatysfakcjonujący. Do obiadu Żubr (w końcu Białowieża), ale żeby płacić za niego 7pln? Zdzierstwo, jak mawiała moja babcia.
W międzyczasie dojechał Krzysio, ale – kierując się rozsądkiem, którego nabywa się wraz z upływem czasu – zjadł obiad w innym miejscu. Z tego, co pamiętam, również nie był specjalnie zachwycony.
Do Siemianówki ruszyłem z Bartkiem. Wybraliśmy drogę naokoło, ciesząc się puszczą i konwersacją nieco dłużej, a i droga była lepsza. Stanęliśmy na chwilę w Narewce na leśnym parkingu i ruszyliśmy na Siemianówkę. Po drodze dogoniliśmy Dawka i Ewelinę, którzy pojechali krótszą drogą. W Siemianówce byliśmy o 19:00, co jak na tak późny start było niezłym wynikiem. Zrobiliśmy zakupy w najgorzej zaopatrzonym sklepie świata i udaliśmy się na nocleg – u państwa Biryckich na Szkolnej 14. Nocleg pierwsza klasa, świetne warunki i miła gospodyni – żartom i zabawom nie było końca; przygrywali Minchin (sorry, Evesiss), Broken Bells i The Drums, och jak było fajnie.


Na dworcu w Warszawie © lobotomik


i na dworcu w Łapach © lobotomik


Daffyd rozkręca tempo za Hajnówką © lobotomik


Tutaj lepiej nie jeść © lobotomik


W Siemianówce © lobotomik



Komentarze
lobotomik
| 14:19 niedziela, 12 września 2010 | linkuj Dzisiaj wpisze tylko km-y, jutro dodam zdjęcia i mapy. Dzięki za wyprawę! No i "szacun"!
evesiss
| 14:16 niedziela, 12 września 2010 | linkuj Co nie wytrzymałeś?:) Mi się dziś nie chce wpisywać, liczyć, zmagać się z mapą. Jakoś smutno tak bez tego waszego dokuczania...
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz dwa pierwsze znaki ze słowa accza
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]