Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi lobotomik z miasteczka Łódź. Z Bikestats mam przejechane 52176.99 kilometrów w tym 4091.50 w terenie.
Więcej o mnie.

STATS
pre-Bikestats:
2000 -----> 2057 km
2001 -----> 3616 km
2002 -----> 3206 km
2003 -----> 2200 km
2004 -----> 3517 km
2005 -----> 3686 km
2006 -----> 3077 km
2007 -----> 2857 km
2008 -----> 3162 km
2009 -----> 5859 km

Bikestats:
button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy lobotomik.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
40.14 km 6.00 km teren
01:40 h 24.08 km/h:
Maks. pr.:46.50 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:200 m
Kalorie: 704 kcal

Daniel Kalder

Środa, 14 lipca 2010 · dodano: 14.07.2010 | Komentarze 0

W Suwałkach, nieopodal bazaru, jest ciucharnia, w której można kupić książki na kilogramy. Książki sa wprawdzie po angielksu i nie nowe, ale za to ich cena zmienia się analogicznie do ceny odzieży. W poniedziałek literatura jest najdroższa, kosztuje 35 PLN za kilogram, za to w sobotę książki są już tylko po 15 PLN za kilogram, co daje 2-4 PLN za książkę. Króluje chłam, wszelkiego rodzaju romanse i poradniki, na ogół nie pierwszej świeżości, podobnie jak ubrania. Ale odrobina cierpliwości będzie nagrodzona - Alik wynalazł choćby Alias Grace mojej ukochanej Margaret Atwood, no i książkę, którą teraz czytam: "Lost Cosmonaut" Daniela Kaldera.
Autor jest Szkotem, który pracując w Moskwie postanowił pozwiedzać byłe republiki ZSRR. W pierwszej części odwiedza Kazań ubarwiając relację z wycieczki historycznymi ciekawostakami dotyczącymi Tatarstanu. W drugiej, którą własnie czytam, opisuje Kałmucję.
Wszystko z niezmiennie zadziwionej zachodniej perspektywy, ale bez jakiegoś ewidentnego poczucia wyższości. Ciekawe i chwilami dowcipne, i momentami nostalgiczne, jeśli weźmie się pod uwagę, że tych (i takich) miejsc już niedługo nie będzie...
To czytałem rano do kawy, a potem trochę pojeździć, w oczekiwaniu na rzeczoznawcę i mechanika, poniewaz jakiś debil płci nieokreslonej postanowił staranować nasz samochód na parkingu w Gdyni, nie zostawiając ani numeru telefonu ani numeru ubezpieczenia. A to polska właśnie...
Trasa: Okliny - Mierkinie - Przełomka - Hańcza - Bachanowo - Szurpiły - Jeleniewo - Sidory - Smolniki - Sześciwłóki - Okliny.
Pogoda: Całą noc lało (w końcu), więc było nieco chłodniej i przyjemeniej. Ale wraz z upływem dnia duchota narastała.

Kategoria 025-050, Samotnie



Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa dzaja
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]